Concertone

blog poświęcony muzyce klasycznej

Anderszewski w IV Symfonii Szymanowskiego 14 luty 2008

Jeszcze przez kilka dni (do 17 lutego) można na stronach Chicago Symphony Orchestra posłuchać, jak Piotr Anderszewski gra IV Symfonię Szymanowskiego. Dyryguje Andriej Borejko. W programie także Szostakowicz i Zemlinsky:

http://www.cso.org/main.taf?p=15,1,50,4

(Z ciekawostek: 1. W wywiadzie Borejko twierdzi, że symfonia Szymanowskiego jest “źle zinstrumentowana”. Słyszałem już takie komentarze – dyrygentów – na temat wczesnych utworów Szymanowskiego, ale w stosunku do IV Symfonii jest to dla mnie nowość…, 2. Szymanowski jest na stronach CSO określony mianem kompozytora… polsko-ukraińskiego!)

To nagranie (i w ogóle fakt, że Anderszewski nie od dziś ma ten utwór w repertuarze) prowadzi w sposób prosty do retorycznego pytania: kiedy pianista nagra Symfonię koncertującą na płytę? I, swoją drogą, dręczy mnie też pytanie drugie: Kiedy Zimerman nagra cokolwiek Szymanowskiego? Od płyty z Danczowską minęło ok. 30 lat…!

 

DUX ma nową stronę! 7 luty 2008

Planowałem, że ten blog będzie tylko niekończącą się litanią złorzeczeń na stan polskiej kultury, zwłaszcza muzycznej (i chodzi mi o kwestie jakości oraz sprawy merytoryczne, a nie politykę, bo akurat uważam, że polska kultura jest przefinansowana). Ale oto, ku memu zdumieniu, odkryłem dziś (zupełnie przypadkowo), że po miesiącach całkowitego nieistnienia strona internetowa www.dux.pl znowu działa! Musiało się to wydarzyć w ciągu ostatnich 7-14 dni (1 lutego??), bo całkiem niedawno na tę stronę zaglądałem i była zupełnie pusta (biały ekran – oczywiście o informacji, że coś się szykuje nikt nie pomyślał). Co więcej, nie jest to już tamto totalne badziewie, gdzie nie można było znaleźć dosłownie żadnej istotnej informacji, ale sklep internetowy (!) z prawdziwego zdarzenia.

Garść refleksji na temat tego, co tam dziś zastałem:

  • DUX najwyraźniej planuje sprzedaż plików MP3! Fantastycznie. Po pierwsze, uchroni nas przed polską zmorą: płytami, które wychodzą z obiegu w kilka-, kilkanaście miesięcy po publikacji (liderem w tej konkurencji jest Polskie Radio – czy u nich w ogóle pracuje ktoś, kto ma pojęcie o sprzedaży?). Poza tym płyty Duksu ciągle mają słabą dystrybucję za granicą, a niektóre z nich są poszukiwane (choćby nagrania Ewy Podleś czy pierwsza płyta Kocyana) – MP3 ułatwi życie tym, którzy gotowi są przystać na taki format (a jest to rozmiarami grupa niebagatelna). Szkoda, że na razie nie udostępniono jeszcze ani jednego takiego pliku, bo trudno się zorientować w cenach i funkcjonalności całego systemu.
  • Pojawia się wyeksponowane słowo “katalog”, ale (przynajmniej na razie) jest to wierutne kłamstwo. W istocie rzeczy mamy tu zwykłą wyszukiwarkę (oraz katalog w formacie pdf do ściągnięcia). Owszem, można sobie wyświetlić “katalog” – aby to zrobić, trzeba przeprowadzić wyszukiwanie przy pustych wszystkich polach. Ale to jednak nie to samo. Poza tym: nie ma tu ani jednej z duksowskich płyt DVD i w ogóle żadnych nagrań operowych (pomijam recitale pieśniowe i jeden operowy Drabowicza – zresztą niedostępny). Więc nie ma wszystkich płyt dostępnych w sprzedaży. Wreszcie zaś: nie mamy pełnego przeglądu wszystkiego, co DUX kiedykolwiek wydał (nie ma np. płyty Warszawskiego Kwintetu Dętego). Nie jest to oczywiście typowa część “katalogu”, ale w internecie można to zrobić z niewielką stratą miejsca. A taka informacja jest bardzo potrzebna, np. ludziom, którzy szukają informacji o tym, co i kiedy zostało już nagrane. W pierwszej chwili można odnieść przyjemne wrażenie, że oferowany przez DUX spis jest właśnie w tym sensie pełny, bo niektóre pozycje opatrzone są informacją “niedostępne” (w miejscu przycisku wrzucenia do koszyka) – ale to tylko złudzenie. Być może te “niedostępne” płyty wprowadzono z myślą o plikach MP3? Jeśli chodzi o katalogowanie, niedoścignionym wzorem pozostaje Acte Prealable – nie prowadzą oni co prawda ze swoich stron sprzedaży, ale dają pełną informację o wszystkich wydanych przez siebie kiedykolwiek płytach oraz udostępniają osobno pełną listę płyt już niedostępnych.
  • Rzuciło mi się w oczy kilka płyt, o których istnieniu nie wiedziałem. Szczególnie cieszy reedycja poematów symfonicznych Karłowicza pod Salwarowskim, w znacznie atrakcyjniejszej niż poprzednio okładce! To był album poszukiwany za granicą (osobiście znam osoby, które go szukały), więc na pewno wyjdzie to firmie na dobre – w dodatku dostępny jest teraz w cenie albumu jednopłytowego!
  • Wznowiono także płytę z duetami skrzypcowymi (Nizioł i Pietrzak) – swego czasu jedyne dostępne komercyjne nagranie A due Pawła Szymańskiego.
  • Trzecia nowość, na którą zacieram ręce – tym razem to już prawdziwa nowość! – to płyta z koncertami Krzysztofa Meyera (klarnetowym, drugim wiolonczelowym i drugim skrzypcowym – nb. pierwszy był kiedyś na płycie Olympii). Tu rzecz wśród płyt Duksu niespotykana – płyta ma prawie 80 minut! Oby to była zapowiedź jakiejś trwałej tendencji, bo dotychczas trafiały się im pod względem czasu trwania straszliwe potworki (na co recenzenci, nie tylko polscy, słusznie zawsze narzekają), jak np. makabrycznie krótka (35 minut!!!!!!!) płyta Kwartetu Camerata z kwartetami Szymanowskiego. Mam nadzieję, że podobieństwo okładki do poprzedniej płyty z utworami Meyera to zapowiedź dłuższej serii. Mogliby np. odkupić od monachijskiej ProVivy prawa do płyt z utworami fortepianowymi oraz kwartetami smyczkowymi (razem z tym, co wydało Acte Prealable, zebrałby się chyba komplet?). Przy okazji można by zgarnąć też utwory Blocha i płyty Pitucha… No i Schaeffera!
  • Pojawiło się coś, czego nie było na starej stronie (o ile mnie pamięć nie zawodzi – ale chyba nie, bo tamta strona raczej nie była nastawiona na klientów indywidualnych – w ogóle nie wiem, na co ona była nastawiona…), czyli… newsletter! Czy sensowny i wartościowy, czas pokaże.
  • Jest bardzo przydatna podstrona z danymi o wszystkich otrzymanych przez płyty Duksu kiedykolwiek nagrodach (od naszych Fryderyków po nagrody magazynów Gramophone i Diapason czy ostatnio przyznaną nagrodę Midem).
  • Rzecz zasługująca chyba tylko na wykpienie: strona nie ma żadnej innej wersji językowej oprócz polskiej!!! Oby był to krótki stan przejściowy.
  • Rzeczy niestety typowa dla kiepskich sklepów internetowych: nigdzie nie ma łatwo dostępnej informacji na tematy takie jak opcje płatności, opłaty za przesyłkę, sposób i tempo realizacji zamówień itp. itd. To właściwie od razu zniechęca do kupna… Dla zainteresowanych – oto cennik, który ukazuje się po rejestracji w sklepie i wrzuceniu do koszyka pojedynczej płyty:
    • Kurier, płatność przy odbiorze (20,00 zł) dostawa w 24h
    • Kurier, płatność on-line (15,00 zł) dostawa w 24h
    • Poczta priorytetowa, płatność przy odbiorze (12,00 zł) dostawa w 2 dni
    • Poczta priorytetowa, płatność on-line (8,00 zł) dostawa w 2 dni
    • Poczta ekonomiczna, płatność przy odbiorze (10,00 zł) dostawa w 4 dni
    • Poczta ekonomiczna, płatność on-line (6,50 zł) dostawa w 4 dni

    Nie są to ceny porażająco atrakcyjne. Mam nadzieję, że powyżej jakiegoś pułapu (100? 150 zł?) DUX wprowadzi przesyłki darmowe. W przeciwnym wypadku sklep firmowy będzie zupełnie niekonkurencyjny…