Concertone

blog poświęcony muzyce klasycznej

Kagel i Stockhausen 26 marzec 2008

Owoców nadrabiania lekturowych zaległości ciąg dalszy.

UbuWeb można ściągnąć mało znany utwór Mauricio Kagla Der Schall (1968). Szczerze mówiąc, zupełnie niewykluczone, że był tam od bardzo dawna – w końcu ta strona jest prawdziwą kopalnią i łatwo czegoś nie zauważyć. Tym, którzy tego jeszcze nie znają, polecam podstronę z polską muzyką elektroniczną ze Studia Eksperymentalnego Polskiego Radia (Dobrowolski, Knittel, Kotoński, Mazurek, Penderecki, Rudnik, Schaeffer, Sikorski, Wiszniewski, a także Francuz François-Bernard Mâche).

Z kolei ze strony Virgila Moorefielda można ściągnąć 11-minutowy filmik (.mov) z jedną sceną Helikopter-Streichquartett Stockhausena w autorskim opracowaniu (modele zamiast prawdziwych helikopterów, kwartet gitarowy zamiast smyczkowego itd.) zespołu Digital Music Ensemble.

 

fragmenty książki (autobiografii!) Johna Adamsa 26 marzec 2008

Zaszufladkowany do: kompozytorzy — maciek @ 22:11
Tags: , ,

I cóż, wystarczy, że wspomnę o Johnie Adamsie w jednym poście, a już w następnym musi się on pojawić ponownie. Otóż przeglądając zaległe nieprzeczytane blogi znalazłem u Davida Ockera (który jest lub przynajmniej był kopistą Adamsa) informację o ukończonej niedawno autobiografii kompozytora. Ocker daje garść króciusieńkich (jedno-dwuzdaniowych) cytatów. Napisane bardzo zgrabnie i z humorem, a dobrane tak, żeby nie było wiadomo, o co chodzi, więc jest intrygująco… :-)

(Nb. wcale nie jestem wielkim miłośnikiem muzyki Adamsa - dodaję tak dla jasności…)

 

col legno 26 marzec 2008

Znajoma zwróciła moją uwagę na stronę wydawnictwa płytowego col legno. Repertuar jest głównie zachodni, z przewagą kompozytorów niemieckojęzycznych, ale też firma jest austriacka (obecnie, wcześniej była niemiecka). Z poloników znalazłem tylko Romana Haubenstocka-Ramatiego – ale nie ma co kręcić nosem, nie przypominam sobie, żeby jakikolwiek polski wydawca ostatnio tego kompozytora promował, więc to i tak nielada atrakcja. Z ciekawostek, na które zwróciła mi uwagę znajoma: na jednej z płyt z międzynarodowego festiwalu w Leningradzie 1988 (6 płyt, 69 euro) jest nagranie Harmonielehre Adamsa w wykonaniu Litewskiej FN pod dyrekcją Domarkasa. Utwór uchodzi za jedno z najważniejszych dzieł Adamsa, a dyskografię ma niewielką, więc to godne zapamiętania. Ceny płyt są od umiarkowanych (10 euro) po wyższe (16 euro), ale podobno (nie wiem, sam jeszcze z ich usług nie korzystałem) wysyłka jest darmowa!